Zapraszamy do zapoznania się z rozmową z Markiem Fischer, prezesem zarządu Dierre Północ Sp. z o.o., która wprowadza produkt “smart door” do Polski.

 

Jak można najkrócej uzasadnić sens korzystania z inteligentnych drzwi w swoim domu? Wiele osób będzie chyba w Polsce zaskoczonych taka ofertą Dierre.

Wręcz przeciwnie. To jest wyjście naprzeciw nowym oczekiwaniom klientów. Spójrzmy na temat szerzej. Obecnie idea “smart home” staje się coraz bardziej powszechna. Powstają kolejne urządzenia do zdalnego zarządzania poprzez smartfon poszczególnymi elementami domu. Wszystkie wielkie koncerny z branży elektroniki i nowoczesnych technologii pracują intensywnie nad tym co już niebawem stanie się faktem, nowym standardem. To elektroniczna, zintegrowana, kontrola własnego domu – rolet antywłamaniowych, odkurzacza czy podgrzewania podłóg. Zadajmy sobie jednak pytanie: co jest ważniejszego od kontroli dostępu do własnego mieszkania i zapewnienia bezpieczeństwa jego domownikom? Właśnie dlatego Dierre tak mocno angażuje się w koncepcję “smart”, która z powodzeniem przyjmuje się w Europie Zachodniej i jestem przekonany, że przyszła teraz kolej na Polaków. W naszej ofercie mamy modele Hibry i Elettra, które naprawdę są ciekawymi propozycjami. Smart door to zupełnie nowe możliwości.

 

Na przykład jakie? Załóżmy, że rozmawia Pan z klientką, 35 lat, dwójka dzieci. Jakie przedkłada Pan argumenty?

Bardzo mocne. Będąc w pracy ta Pani będzie otrzymywać na telefon komunikaty, który akurat z maluchów wrócił ze szkoły, albo wychodzi z domu. Dzieci nie muszą miec swojego klucza, ponieważ mama może im otworzyć drzwi zdalnie, przez telefon. Tak samo możliwe jest ich zamknięcie. Właściciel smart door ma pełny nadzór w czasie rzeczywistym nad tym co się dzieje w domu, w tym czy ktoś obcy nie puka do drzwi. Wtedy na specjalnym wyświetlaczu można przykładowo kurierowi zostawić informację, by zostawił paczkę u sąsiadów pod numerem mieszkania 12. Z autopsji wiem, że ktoś kto korzysta z takiego udogodnienia jak smart door już nigdy nie wróci do tradycyjnych drzwi. To ogromny komfort.

 

Chyba nie rozmawiamy o produkcie luksusowym, skoro powołuje się Pan na “nowy standard”?

Dokładnie. Potwierdzają to doświadczenia Dierre z innych krajów, takich jak Francja czy Włochy, Hiszpania, Portugalia. Na tych rynkach smart door przyjął się jako produkt wysokiej jakości dostępny dla klasy średniej. Ponieważ wszechobecna elektronika jest w przystępnych cenach dla właściwie każdego, a drzwi wejściowe zawsze przez klientów były postrzegane jako poważna inwestycja na lata. Od ceny więc jest ważniejsza jakość i gwarantowane bezpieczeństwo domu oraz jego mieszkańców. W tym Dierre należy do najlepszych producentów. Smart door to propozycja jak najbardziej dla klienta średniozamożnego, choć oczywiście możliwe są też drzwi w standardzie luksusowym. Bardzo korzystny cenowo jest model Hibry, który szybko i sprawnie można sprzężyć z systemem zarządzania domem czy nawet zwykłą centralka alarmową. W naszej ocenie jest to argument, który zainteresuje nie tylko indywidualnych klientów, osoby prywatne, ale też deweloperów, którzy będą chcieli się wyróżnić na tle konkurencji nowoczesnymi i niedrogimi rozwiązaniami. Właściwie to już odnotowaliśmy aktywność deweloperów, więc Hibry trafia w oczekiwania rynku. Z kolei Elettra  to urozmaicenie oferty i rozwiązanie bardziej zaawansowane technologicznie - dla bardzo wymagających klientów. Podsumowując, jestem pewny, że Polacy szybko się przekonają do inteligentnych drzwi. To będzie lada moment bardzo modny temat.